Twórcy Wiedźmina 4 nie pozostają ślepi na zmiany rynku gier od premiery Dzikiego Gonu i z uwagą przyglądają się m.in. serii Kingdom Come: Deliverance oraz Baldur’s Gate 3.
Wiedźmin 3 to wciąż bez wątpienia jeden z najważniejszych RPG-ów drugiej dekady XXI wieku, jeśli nie całego ćwierćwiecza. To także kluczowa, wręcz sztandarowa gra
CD Projektu Red – tytuł, dzięki któremu polski deweloper wreszcie zyskał globalną sławę.
Nie dziwi więc, że czwarta część cyklu z miejsca stała się jedną z najbardziej wyczekiwanych nadchodzących gier – choćby i bez Geralta. Jak łatwo zgadnąć, wielu graczy oczekuje w zasadzie więcej tego samego: wciągającego, intrygującego świata, ciekawych postaci i dialogów.
Jednakże przez dekadę branża nie stała w miejscu – i Polacy dobrze zdają sobie z tego sprawę. Josh Wolens z serwisu
PCGamer miał okazję porozmawiać z przedstawicielami
CD Projektu Red w trakcie niedawnej prezentacji technologii
Wiedźmina 4 na konferencji State of Unreal, w tym na temat tego, jak studio spogląda na rozwój rynku od premiery
Dzikiego Gonu w 2015 roku.
Adam Badowski (jeden z dwóch prezesów
Grupy CD Projekt) odniósł się m.in. do kwestii
BioWare – czy raczej wyraźnego spadku formy studia, niegdyś znanego z genialnych RPG, teraz mającego problemy po premierze
Dragon Age: The Veilguard.
Zdaniem Polaka nie jest to tylko efektem zmian w samym
BioWare, ale też całej branży, która nie stała w miejscu. Dlatego
CD Projekt Red nie tyko chce zachować najważniejsze elementy swoich hitów, ale też rozgląda się za nowymi rzeczami, zwłaszcza w kontekście rozgrywki, interfejsu itd. (bo narracja w RPG nie poczyniła aż tak wielkich postępów, przynajmniej zdaniem Badowskiego).
Takich „nowości” najlepiej szukać w tytułach, które podbiły serca fanów RPG. Zwłaszcza tych, które mniej lub bardziej zatrzęsły branżą, jak
Baldur’s Gate 3 oraz seria
Kingdom Come (pamiętajmy, że nawet pierwsze
KCD trafiło na rynek 3 lata po
Dzikim Gonie).
Oczywiście takie inspiracje nie mogą iść za daleko, zwłaszcza gdy mówimy o turowym RPG studia
Larian. Niemniej
BG3 zainspirowało studio
CD Projekt Red, nawet jeśli zespół zdaje sobie sprawę, że niektóre rozwiązania
Larian Studios nie sprawdzą się na gruncie RPG akcji, jakim jest wiedźmińska seria. Zwłaszcza że „czwórka” na pewno nie da graczom tak wielkiej swobody w kształtowaniu historii, m.in. z uwagi na
„w pełni zbudowane”, mocno zarysowane postacie, bez bogatych opcji personalizacji dostępnych nawet dla gotowych bohaterów.
Bardziej bezpośrednią inspiracją miały być dla twórców czeskie RPG studia
Warhorse. Badowskiemu wyraźnie podoba się
„realizm” i poczucie humoru obecne w
Kingdom Come, ale też bardziej
„symulacyjna” i mocniej nastawiona na rozbudowane systemy rozgrywka.
Symulacja w stylu Kingdom Come jest świetna. Jest tak wiele opcji, da się zmienić świat, jest super. I chcielibyśmy to zachować i również podążać za tym trendem. Z pewnością takie będą nasze następne kroki i jest to podobne wyzwanie do tego, przed którym stanęliśmy w Wiedźminie 3, ze względu na otwarty świat i fabułę, wolność wyboru. Ale jednocześnie chcielibyśmy zbudować bardzo wyraziste, bardzo dobrze umotywowane postacie. Tak więc od czasu do czasu mamy tu sprzeczność. To wielkie wyzwanie projektowe.
Niewykluczone, że nie będą to ostatnie inspiracje
CD Projektu Red.
Wiedźmin 4 ma pozostać w produkcji jeszcze przez długi czas, być może nawet aż do kolejnej dekady (a w każdym razie co najmniej do 2027 roku).
Źródło:
Jakub Błażewicz - GRY-OnLine
|
| Klemens
|
| 2025-06-05 16:37:40
|
|
|